Moje tłumaczenia. Nic specjalnego. Ot, takie hobby.
niedziela, 13 maja 2012

Dziś coś trochę innego, zamiast tłumaczenia, jako że wybieram się jutro na kilka dni do Lwowa - cudowna piosenka, fragment koncertu Alfreda Schreyera:

 

Tekst:
http://teksty.org/stare-piosenki,tylko-we-lwowie,tekst-piosenki 

A tu wersja przytaczanego już Alberta Harrisa: 
 

niedziela, 06 maja 2012

"Partyzant"

Kiedy przełamali opór,
Zażądali bym się poddał
Tego nie mogłem spełnić
Wziąłem broń i zniknąłem
Zmieniałem imię bardzo często
Żonę, dzieci też straciłem 
Ale wielu mam przyjaciół
Niektórzy wciąż są ze mną

Staruszka dała nam schronienie
Ukryła nas na strychu
Wtedy przyszedł wróg
Umarła bez słowa
Było trzech nas o poranku
Już wieczorem byłem sam
Ale muszę iść

Granice są mym więzieniem
Wiatr wieje, wieje wciąż
Przez groby wieje wiatr
Wolność wkrótce przyjdzie
Wtedy wyjdziemy z cienia

Les allemands e’taient chez moi,   [Niemcy byli u mnie w domu]
Ils me dirent, “signe toi, ”   [Powiedzieli: "Podpisz się"]
Mais je n’ai pas peur;   [Lecz ja się nie boję]
J’ai repris mon arme.   [Znowu wziąłem broń]
J’ai change’ cent fois de nom,   [Zmieniłem imię setki razy]
J’ai perdu femme et enfants   [Straciłem żonę i dzieci]
Mais j’ai tant d’amis;   [Ale mam wielu przyjaciół]
J’ai la france entie`re.   [I mam całą Francję]
Un vieil homme dans un grenier   [Starszy pan na strychu]
Pour la nuit nous a cache’,   [Dał nam przenocować]
Les allemands l’ont pris;   [Niemcy go nakryli]
Il est mort sans surprise.   [Umarł bez zdziwienia]

Wiatr wieje, wieje wciąż
Przez groby wieje wiatr
Wolność  wkrótce przyjdzie
Wtedy wyjdziemy z cienia

Oryginał:
http://www.muganni.com/the-partisan-lyrics-leonard-cohen

 

 

Piosenka o ruchu francuskiego oporu, która stała się nieoficjalnym hymnem "Solidarności".
JB 

niedziela, 29 kwietnia 2012

"Captain Jack"

Sobotnia noc i cały czas krążysz
Zmęczony życiem w małej mieścinie
Chciałbyś się zapaść pod ziemię 
Na trochę
Idziesz na rynek w dżinsowym krawacie
Przyglądasz się ćpunom i królowom ulicy
Zupełnie jak w pornomagazynie
I śmiejesz się

Captain Jack pozwoli Ci odlecieć
Zabierze Cię w magiczną podróż 
Captain Jack pozwoli przetrwać noc
Małe ukłucie i będziesz w niebie

Twoja siostra wyszła na randkę gdzieś
Siedzisz w domu, sam zabawiasz się
Telefon zadzwoni, ale nie możesz tylko czekać
Na połączenie
Więc tkwisz na rogu w modnych ciuchach
Wypolerowany od stóp do głów
Ale i tak palce powędrują do nosa
Wreszcie

Captain Jack pozwoli Ci odlecieć
Zabierze Cię w magiczną podróż 
Captain Jack pozwoli przetrwać noc
Małe ukłucie i będziesz w niebie

Zdecydowałeś się pojechać na wakacje
Zabrałeś kasety do nowego Chevroletu
I tak nie ma gdzie jechać
Bo po co?
Masz wszystko, ale nic nie jest cool
Właśnie znaleźli Twojego ojca na basenie
I pewnie nie wrócisz już do szkoły
Nigdy więcej

Captain Jack pozwoli Ci odlecieć
Zabierze Cię w magiczną podróż 
Captain Jack pozwoli przetrwać noc
Małe ukłucie i będziesz w niebie

Puszczasz płyty, palisz trawkę
Spotkałeś dziewczynę na parkingu
Wciąż mierzysz w rzeczy, których nie możesz mieć
Co poszło źle?
I jeśli nie możesz pojąć, czemu Twój świat jest taki martwy
Dlaczego ciągle musisz trzymać styl i rezon
Cóż, masz 21 lat, a Twoja matka ciągle ścieli Ci łóżko
Tego za wiele

Captain Jack pozwoli Ci odlecieć
Zabierze Cię w magiczną podróż 
Captain Jack pozwoli przetrwać noc
Małe ukłucie i będziesz w niebie
[x2] 

 

Oryginał:
http://www.lyricsfreak.com/b/billy+joel/captain+jack_10034845.html

Video z oryginalnym tekstem:
http://www.youtube.com/watch?v=4JIxBi-sooQ 

 

Słowa piosenki są o młodzieży, która marnuje swoje życie na narkotyki, masturbację i bezsensowne spędzanie czasu. Opowiada o prawdziwym dealerze - Captain Jacku, którego Joel widywał ze swojego okna, jak sprzedawał dragi młodym ludziom z przedmieść. To oczywiście piosenka antynarkotykowa, jednakże niektórzy zarzucają autorowi wręcz propagowanie takiego stylu życia. Sam Billy Joel mówi: Co jest takiego okropnego w życiu zamożnego, białego nastolatka, że musi uciekać w heroinę? To naprawdę piosenka o tym, co uważam na temat tego frajerskiego/przegranego stylu życia. Niektórzy mówili "Oh, ta piosenka promuje narkotyki i masturbację." Nie, nie, nie. Wsłuchajcie się dobrze w piosenkę - ten gość już przegrał, jest frajerem.
[What's so horrible about an affluent young white teenager's life that he's got to shoot heroin? It's really a song about what I consider to be a pathetic loser kind of lifestyle. I've been accused of, 'Oh, this song promotes drug use and masturnation.' No, no, no. Listen to the song. This guy is a loser."

 

niedziela, 22 kwietnia 2012

"Przez tysiąc pięknych snów"

Konie mkną, dziewczęta są.
Masz dużo szans.
Wygrywasz coś, i kończy się
Twa krótka dobra passa
Wezwany, by dalej grać
I przegrać znów.
Żyjesz tak, jak chciałbyś żyć
Przez tysiąc pięknych snów

Daję się zwieść i upić też
Ponownie na mej Boogie Street
Tracisz kontrolę, wywracasz się
Na arcydziele.
I może mam, do przejścia dal,
Dotrzymać kilku słów
Odchodzisz więc, by dalej trwać
Przez tysiąc pięknych snów

Lecz czasem jest długa noc 
Łagodni i żałośni od stóp do głów
Wznosimy serca swe
Przez tysiąc pięknych snów

Popędom poddani, dociśnięci
Na poziom morza wód
Oceanów nie ma już
Dla takich hien jak ja
Na pokładzie zrobiłem to.
Błogosławię resztki okrętów
Które nie popłyną już
Przez tysiąc pięknych snów

Daję się zwieść i upić też
Ponownie na mej Boogie Street 
Chyba nie wymienią darów,
Które miały być zachowane
I cisza jest Twoją myślą
Sprawą na ukończeniu
Chyba, że zapomnimy o niej
Przez tysiąc pięknych snów

Lecz czasem jest długa noc 
Łagodni i żałośni od stóp do głów
Wznosimy serca swe
Przez tysiąc pięknych snów

Konie mkną, dziewczęta są.
Masz dużo szans.
Wygrywasz coś, i kończy się
Twa krótka dobra passa
Wezwany by dalej grać
I przegrać znów.
Żyjesz tak, jak chciałbyś żyć
Przez tysiąc pięknych snów 

 

Oryginał:
http://www.lyricsfreak.com/l/leonard+cohen/a+thousand+kisses+deep_20082865.html

piątek, 20 kwietnia 2012

"Nieskończoność kochanków"

Jeśli zatem nie posiądę całej Twej miłości
Kochanie, nigdy nie posiądę Cię całej
Nie mogę oddychać, bym odszedł
Ani powstrzymać jednej łzy, bo bym upadł
Wszystkie me  skarby, którymi przekupić chcę Ciebie
Westchnienia, łzy, listy
Już nic więcej nie mogę mieć,
ponadto co uda mi się utargować
Choć możesz też dar Twej miłości rozdzielić
między mną, a innymi
Kochanie, nigdy nie będę miał Cię całej

Jeśli jednak dasz mi wszystko
Wszystko co do joty, co tylko masz
Skoro w sercu Twym nowy handlarz zawita,
który, ma wszystko, co można mieć I w łzach,
Westchnieniach, listach przelicytuje mnie,
Ta nowa miłość wzbudzi nowe lęki, bo
tej miłości już nie przysięgałaś.
Lecz jeśli tak było i dar Twój był ogólny
Twoje serce jest moje, i wszystko,
Co co wykiełkuje w nim, kochanie, ja powinienem mieć.

Ale wciąż nie miałbym wszystkiego.
Kto posiadł już wszystko, nie może mieć więcej
I skoro moja miłość każdego dnia będzie wzrastać
Powinnaś wyznaczyć nowe ceny
Nie możesz za każdym razem ofiarować mi serca
Bo jeśli możesz, to nigdy mi go całego nie dasz.
Zagadką miłości jest, że chociaż Twoje serce możesz odejść
Ty trwasz przy mnie i, tracąc, zachowujesz je 
Ale musimy być bardziej elastyczni
I zamiast wymieniać się sercami, dołączmy do nich
Niech jedno będzie dla wszystkim dla drugiego.



Oryginał:
http://www.online-literature.com/poe/347/ 

 

 

Przyznaję się do zaniedbania. Ale obietnic dotrzymuję. Postaram się w najbliższym czasie nadrobić zaległości.

niedziela, 11 marca 2012

"Wiecznie młody"

Zatańczmy przez chwilę, zatańczmy ze stylem
Raj jeszcze zaczeka, tylko patrzymy w niebiosa
Chcemy najlepszych, oczekujemy najgorszych.
Rzucaj bombę albo wycofaj się!
Umrzyjmy młodo, albo żyjmy wiecznie
Nie mamy siły, ale nie mówimy nie
Wciąż siedzimy w piaskownicy, życie jest krótkim spacerkiem
Muzyką dla smutnego
Wyobraź sobie wygrany ten bieg
Odwróć złotą twarz ku słońcu
Chwaląc przywódców jesteśmy jednym -
Muzyką graną przez szaleńca

Wiecznie młody, chciałbym być, wiecznie młody
Czy naprawdę chciałbyś żyć na zawsze, na zawsze, na zawsze?
Wiecznie młody, chciałbym być, wiecznie młody
Czy naprawdę chciałbyś żyć na zawsze
Wiecznie młody

Niektórzy są wodą, inni upałem
Niektórzy są rytmem, inni walnięciem
Wcześniej czy później i tak przeminą
Czemu nie pozostaną młodzi?
Tak ciężko się zestarzeć, bez żadnej przyczyny 
Nie chcę zaginąć jak wyblakły koń
Młodość lśni jak diament w słońcu
A diamenty są wieczne
Tak wiele przygód nie mogło odbyć się dziś
Tak wielu piosenek zapomnimy zagrać
Tak wiele marzeń wymknie się nam
Pozwólmy się im spełnić

REF. x2
 

czwartek, 08 marca 2012
wtorek, 06 marca 2012

"Tańcz ze mną, póki miłość trwa"

Tańcz ze mną pięknem swym, przy płonących skrzypcach
Tańcz ze mną wśród paniki, póki nie będzie bezpecznie
Wynieś mnie listek oliwny, bądź mą gołębicą
Tańcz ze mną, póki miłość trwa
Tańcz ze mną, póki miłość trwa

Pozwól mi zobaczyć swoje piękno, gdy jesteśmy sami
Pozwól poczuć swoje ruchy, niczym córki babilońskiej 
Pokaż to, co było poza moimi granicami
Tańcz ze mną, póki miłość trwa
Tańcz ze mną, póki miłość trwa 

Tańczmy do wesela, teraz, tańczmy póki będzie czas
Tańczmy delikatnie, tańczmy jak najdłużej
Zanurzeni w naszej miłości, wyniesieni ponad nas
Tańcz ze mną, póki miłość trwa 
Tańcz ze mną, póki miłość trwa

Tańczmy w imię dzieci chcących się narodzić
Tańczmy za kurtyna, aż pocałunki zblakną
Rozbij namiot swej ochrony, choć przerwana każda nić
Tańcz ze mną, póki miłość trwa

Tańcz ze mną pięknem swym, przy płonących skrzypcach
Tańcz ze mną wśród paniki, póki nie będzie bezpiecznie
Dotknij mnie nagimi dłońmi lub skrytymi w rękawiczkach
Tańcz ze mną, póki miłość trwa,
Tańcz ze mną, póki miłość trwa,
Tańcz ze mną, póki miłość trwa.


Oryginał:
http://www.lyricsfreak.com/l/leonard+cohen/dance+me+to+the+end+of+love_20082897.html


Muszę się pochwalić, że mój blog został wcielony do syndykatu blox.pl/syndykat, przy czym licznik wejść ma już cztery cyfry, co bardzo mnie cieszy.
P.S W sprawie prośby Mamuśki - XVI-XVII-wieczna poezja angielska to nie lada wyzwanie i trudny orzech do zgryzienia, ale cały czas tłumaczę i niedługo zamieszczę efekty.
Pozdrawiam,
JB 
 
 

sobota, 25 lutego 2012

W czwartek, o godzinie 19.00 w IPN-owskim "Przystanku Historia" z okazji Narodowego Dnia Pamięci Żołnierzy Wyklętych odbędzie się koncert Przemysława Gintrowskiego.

Plakat

 

Przemysław Gintrowski wykonuje między innymi piosenkę "Twój Słynny Niebieski Prochowiec", którą tłumaczyłem tu: http://trocheinaczej.blox.pl/2011/11/Leonard-Cohen-Your-famous-blue-raincoat.html

Gintrowski grał w trio z Jackiem Kaczmarskim i Zbigniewem Łapińskim, nagrali jedną z moich ulubionych piosenek:
http://www.youtube.com/watch?v=FztLUkzVVzI

Oprócz tego pisał muzykę do wierszy Zbigniewa Herberta i później je wykonywał.
Tu jeszcze kilka próbek jego talentu:
http://www.youtube.com/watch?v=frED_8l5-V0&feature=related - książę Józef Poniatowski
http://www.youtube.com/watch?v=HMf0dh7YcNI&feature=related - Karol Levittoux
http://www.youtube.com/watch?v=O_eYztVDVcw - Ja
http://www.youtube.com/watch?v=XRqxIKKBhts - Twój Słynny Niebieski Prochowiec 

A tu link do świetnego kanału na Youtube z piosenkami między innymi Gintrowskiego i Kaczmarskiego oraz Mirosława Czyżkiewicza:
http://www.youtube.com/user/Ognisty89?feature=watch 

 

Gorąco polecam ten koncert, ja również się na pewno wybiorę.
Pozdrawiam,
JB 

środa, 22 lutego 2012

"Pani Robinson"

Teraz do Ciebie, pani Robinson
Jezus kocha cię, tak bardzo, że nie dowiesz się 
Bóg z panią, pani Robinson
Módl się często, a będziesz w niebie
Hey, hey hey...

Chcielibyśmy poznać Cię bliżej
Nauczyć, jak żyć w zgodzie z własnym "ja"
Popatrz, dookoła masz same życzliwe twarze
Idź na spacer, aż poczujesz się jak w domu

Teraz do Ciebie, pani Robinson...

Bardzo dobrze ukryj to
Schowaj w spiżarni między ciasta
Taki mały sekret, tylko Robinsonów sprawa
Przede wszystkim ukryj to przed dziećmi

Coo-coo-caa-choo, pani Robinson...

Siedzisz na sofie w niedzielny wieczór
Chodzisz na spotkania kandydatów
Śmiej się z tego, wykrzycz o tym
Póki masz jeszcze wybór
Jak by nie patrzeć - przegrałaś

Gdzie się podziałeś, Joe DiMaggio?
Naród też nad Tobą płacze
Czyż nie tak rzekłaś, pani Robinson?
Jotlin' Joe odszedł i nie wróci już

 

 

Oryginał:
http://www.lyricsfreak.com/s/simon+and+garfunkel/mrs+robinson_10215738.html
 

 

Paul Simon jest fanem Mickey Mansle (baseballista), co rodzi pytanie, dlaczego to Joe DiMaggio znalazł się w piosence, a nie właśnie Mansle. Simon wyjaśnia: "Kwestia sylab".
DiMaggio początkowo sprzeciwiał się umieszczeniu go w piosence "Przecież nigdzie nie odszedłem" (przez wszystkie 13 lat swojej kariery grał dla NY Yankees). Gdy Simon wyjaśnił mu kontekst i znaczenie - nie miał zastrzeżeń. Jakie znaczenie?
Początkowo piosenka nie była stworzona na potrzeby filmu (potem zmieniono np. Roosevelt na Robinson). Była to piosenka o pani Roosevelt, Joe DiMaggio i minionych czasach. Umieszczenie baseballisty w ostatnich wersach miało być bezinteresownym hołdem dla skromnej i heroicznej postawy gracza w czasach, gdy kultura masowa zniekształca i wypacza nasz sposób postrzegania bohaterów. "W czasach prezydenckich gaf i przeprosin, gorących wywiadów i prywatnych spraw seksualnych - pisał Simon w NY Times, wyjaśniając znaczenie - ubolewamy i znajdujemy się w żałobie po stracie DiMaggio, jego wdzięku, dostojności, zawziętej potrzebie prywatności, wierności dla żony i ogromnej mocy jego milczenia." [tłumaczenie własne]
JB 

 
1 , 2 , 3 , 4
Liczniki odwiedzin